Korekta lakieru krok po kroku: co dokładnie robimy z autem
Korekta to proces, którego nie widać z zewnątrz studia. Pokazujemy, jak przebiega od mycia po finisz i dlaczego trwa to dni, a nie godziny.
Inspekcja i pomiary
Zanim polerka dotknie lakieru, mierzymy grubość powłoki na każdym elemencie. Miernik pokazuje, ile lakieru mamy do dyspozycji i które panele były lakierowane wcześniej. Na tej podstawie dobieramy agresywność pracy.
Przy inspekcji pokazujemy klientowi defekty w lampie spektralnej: swirle, hologramy po wcześniejszych polerkach, rysy kluczem, plamy po wodzie. Nie wszystko da się usunąć i uczciwie o tym mówimy, zanim zaczniemy.
Mycie i dekontaminacja
Auto trafia najpierw na mycie dwufazowe z odkurzeniem. Potem chemia: środek na smołę, deironizacja na opiłki i w końcu glinka, która zbiera to, czego chemia nie ruszyła. Dopiero na takim lakierze widać realny stan powłoki.
Po umyciu maskujemy plastiki, gumy i emblematy taśmą. Elementy chromowane i nakładki albo demontujemy, albo chronimy, bo pasta polerska zostawia na nich matowe ślady trudne do usunięcia.
“Różnica między polerką a korektą widać pod lampą. Polerka zakrywa, korekta naprawdę usuwa.
Cięcie i finisz
Pierwszy etap to cięcie: agresywna pasta i twardy pad usuwają głębsze rysy i zmatowiałą warstwę. Pracujemy sekcjami po 40×40 cm, kontrolując temperaturę, bo przegrzany lakier pęka lub przebarwia się.
Po cięciu lakier jest gładki, ale matowy od mikrorisów po padzie. Finisz na miękkiej piance i delikatnej paście wyciąga pełny połysk. Przy korekcie trzyetapowej jest jeszcze środkowy krok wyrównujący.
Kontrola i wydanie
Każdy element sprawdzamy pod trzema źródłami światła: punktowym LED, lampą spektralną i światłem dziennym przy oknie. Hologramy ujawniają się tylko w specyficznym oświetleniu i wtedy wracamy do poprawki.
Przy odbiorze pokazujemy auto klientowi pod lampą i przekazujemy raport pomiarów. To dokument, który pokazuje, ile lakieru było przed i ile zostało po korekcie. Wartość dokumentowana, nie obiecywana.
Najważniejsze w skrócie
- Korekta zaczyna się od pomiarów, nie od polerki
- Dekontaminacja to obowiązkowy krok przed jakąkolwiek pracą
- Cięcie usuwa rysy, finisz wyciąga połysk
- Efekt weryfikujemy w trzech źródłach światła
Powiązane usługi
Najczęstsze pytania
Zgromadziliśmy odpowiedzi, które najczęściej słyszymy w studiu przy tej tematyce.
To zależy od stanu lakieru. Na oględzinach pokazujemy, które defekty wymagają cięcia, a które tylko finiszu. Auta w dobrym stanie często wystarczy jeden etap.
Tak, mechanicznie zdejmuje mikrony powłoki bezbarwnej. Dlatego mierzymy grubość przed pracą i dobieramy minimalną skuteczną agresję.
Usunięte rysy nie wracają. Nowe powstają przy nieprawidłowym myciu. Dlatego po korekcie polecamy zabezpieczenie powłoką i instruktaż prawidłowej pielęgnacji.
Chcesz takiego efektu na swoim aucie?
Umów wizytę w studiu Detailing Polska w Warszawie. Doradzimy zakres prac i podamy konkretną cenę.